muzyka
piątek, 17 maja 2013
Płacze ;c
Kiedyś… Może za kilka lat nadejdzie ten dzień. Wejdziemy na twittera. Zdziwi nas panujący tam smutek. Smutne tweety, trendy… W końcu trafimy na wpis który wszystko wyjaśni…
‘Koniec One Direction’. Ze łzami w oczach szybko wejdziemy na konta chłopców. To prawda. One Direction się rozpadło. Nie ma już 1D Family jest tylko Liam, Harry, Niall Louis i Zayn. Każdy napisze smutnego ale pocieszające tweeta. Liam napisze jakimi byliśmy wspaniałymi fanami. Nigdy nas nie zapomni… Niall powie, że nas kocha oraz, że jesteśmy najlepsi, z dopiskiem *HORANHUG*. Zayn napisze o roller coasterze. O tym, że pociąg skończył swoją kolejkę i czas wysiąść. Skończyła się przygoda… Harry napisze, że zawsze byłyśmy jego ich dziewczynami, directioners, i , że nas kocha. A Louis napisze coś smiesznego i pocieszające… Oczywiście na koniec porządnie zaklnie, że nie chce aby to był koniec One Direction ale tak musi już być…
Gdy skończymy czytać, dojdzie do nas, że już nigdy nie usłyszymy ich: ,,Hi! We are One Directioner’. Wejdą ostatni raz na scenę. Pożegnalny koncert… ‘Hi! We were One Direction’’ Ale czy my o nich zapomnimy? Oczywiście, że nie. Przecież to oni pierwsi powiedzieli Nam, że jesteśmy piękne, oni wyciągnęli niejedną dziewczynę z dołka. To Oni byli jedynym powodem dla którego niektóre z nas podnosiły się i zaczynały dzień. W naszej pamięci już na zawsze zostani 16-letni chłopczyk w loczkach z dołeczkami, zwariowany marchewkowicz w czerwonych spodniach i bluzce w paski, porządny, troskliwy Daddy, wiecznie głodny Irlandczyk, przystojny badboy.
Minie nastepne kilka lat. Będziemy już dorosłe. Każda będzie miała swoją rodzinę.
Sprzątając ze swoimi dziećmi strych, znajdziemy zakurzone pudełko. Zetrzemy gruba warstwę kurzu i zajrzymy do środka. Znajdziemy płyty, plakaty, bilety, zeszyty z naszymi ‘mężami’. Znowu łezka w oku się zakręci. Usiądziemy wygodnie w fotelu i drżącymi rekami wyciągniemy płyty z kolorowego opakowania. Usłyszymy melodie tak dobrze znanych nam piosenek. Niezapomniane słowa.
Pod wpływem impulsu szybko wejdziemy do internetu i wpisze po kolej imiona ‘chłopców’. Właściwie już mężczyzn. Tak jak myślałyśmy. Każdy prowadził szczęśliwe życie. Miał rodzinę, żonę, dom, dzieci… Może też niektóre przypuszczenia się sprawdziły i na przykład dwóch z nich będzie ze sobą. Kto wie? Może po rozpadzie zespołu Larry w końcu się ujawni?
Znowu minie kilkanaście lat. Być może trzymając już na kolanach swoje wnuki, lub jadąc samochodem, robiąc zakupy w sklepie… Usłyszymy w radiu, przeczytamy w gazecie, zobaczymy w telewizji wiadomość o śmierci naszego idola. Przypomnimy sobie te czasy jak byłyśmy Directionerkami. Śledziłyśmy każdy ruch naszego idola, cieszyłyśmy się razem z Nimi z ich sukcesów, wyczekiwałyśmy nowych filmików, teledysków. Pisałyśmy, czytałyśmy zwariowane FanFiction i Imaginy, żeby chodź przez chwilę się poczuć jak ich dziewczyna, a nie zwykła nastolatka. I nie ważne czy to będzie wiadomość o śmierci Nialla, czy Liama, Zayna, Louisa, Harryego . Poczujemy to ukłucie w sercu. Przypłyną wspomnienia. Wszystkie wspaniałe chwile. Te na twitterze. Oraz te dni w których spełniłyśmy swoje marzenia. Poszlyśmy na ich koncert. Usłyszałyśmy na żywo, zobaczyłyśmy… Może niektóre nawet mają zdjęcie ze swoim ‘mężem’.
Jak czytałyśmy ich fakty, zarywałyśmy noce w oczekiwanie na Twitcama, odliczałyśmy dni godziny minuty do nowego teledysku.
I wtedy uświadomimy sobie, że to koniec. Nie ma zespołu, nie ma już nawet jednego członka tego wspaniałego band’u. Łzy zaczną napływać nam do oczu. Te piękne wspomnienia. Jak było najlepszymi przyjaciółmi. Jak tworzyliśmy… Tak, my. My tworzyliśmy wspaniałą 1DFamily.Jak razem się wygłupiali. Nigdy tego nie zapomnimy. Tego nie da się zapomnieć.
SHE’S MINE!
No! Jimmy prostested!
Carrots
Pussy
Food
Mirrors
Spoons
Turtle
Converse&Vans
Nialler, Hazza, LeeYum,DJ Malik, Tommo…
To zawsze nam się będzie kojarzyło z jednym. Nie zapomnimy też Video Diaries. Oraz UAN. Harry’ego z muchą w marynarce, Louis’a w szelkach, Liama’ w koszuli w kracie, Nialla w polo, Zayn’a w bejsbolówce.
A teraz mamy sobie uświadomić, że któryś z nich nie żyje. Już nigdy nie zaśpiewa. Straszne, prawda? Ale czy chcemy czy nie to kiedyś nastąpi. Wyobraziliście to sobie? Taką sytuację? Te nagłówki…
‘Członek popularnego zespołu One Direction nie żyje’ Nasze dzieci będą się o nich uczyli w szkołach. Pięknie by było, prawda?
Pisząc tego TL płakałam. Nie wiem jak wy ale nie mogłabym uwierzyć, że to by był koniec. Zawsze jakaś część Directionerki zostanie w nas. Na zawsze.♥
Always & Forever
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz