9 miesięcy z Zaynem minęło szybko.Było o was głośno. Chłopcy pomagali wam, przygotowywali pokoik dla dziecka. Zayn rzucił palenie tak jak obiecał. Bardzo o ciebie dbał. Pewnego dnia siedzieliście na sofie i oglądaliście film. Zayn co chwile gładził cię po brzuchu. Malik wstał i poszedł po popcorn. Nagle poczułaś że zaczęło się. Zawołałaś Zayna.
Ty: Zayn chodź tu szybko !
Z: kochanie poczekaj jeszcze popcorn się nie zrobił
Ty: Zayn idioto ja rodzę !
Z: O matko ! - za chwilę byliście już w szpitalu. Urodziłaś piękną córeczkę którą nazwaliście Lux. Na początku było trudno ale dawaliście sobie radę. Z czasem Zayn zaczął częściej wychodzić. Zostawiać ciebie i małą na całe noce a w dzień pracował więc też go nie widziałaś . Miałaś tego dość. Imprezy na których musiał być, spotkania, nowa płyta, koncerty a w tym brak was. Chyba go to przerosło. Nie był gotowy by zostać ojcem ale nie musiał zostawiać cię z tym samej. Bawiłaś się z Lux kiedy przyszedł Zayn. Ucieszyłaś się że w końcu spędzicie razem trochę czasu.
Ty: Zayn słońce dobrze że jesteś zaraz obiad
Z: jadłem na mieście - nawet już nie chce z wami jeść no ale może po prostu był głodny
Poszedł na górę i zszedł po 10 min. kierując się w stronę drzwi
Ty: Wychodzisz ?
Z: tak, wrócę późno nie czekaj na mnie
Ty: Nie Zayn dość tego jak teraz wyjdziesz to możesz już nie wracać. Olewasz mnie i własną córkę nie poznaję cię. Jeżeli wyjdziesz to nie zobaczysz już mnie i Lux
Z: Skarbie nie rób scen - Wyszedł . Jak by te słowa nie zrobiły na nim wrażenia. Powiedziałaś dość. Spakowałaś siebie i małą. Przeprowadziłaś się do swojego starego mieszkania. Następnego dnia w południe przyszedł do ciebie Zayn
Ty: Po co tu przyszłeś ? Nagle interesuje cię nasza córka ?
Z: Przepraszam was. Trochę się pogubiłem. Chyba nie dorosłem do bycia ojcem
Ty: Masz racje dlatego już jej nie zobaczysz
Z: Mam do niej takie samo prawo jak ty ! - po tych słowach wpuściłaś go do mieszkania bo wiedziałaś że ma racje. Dałaś mu małą tak słodko się z nią bawił. Lux cały czas się śmiała. Poprosiałaś żeby pomógł ci ją nakarmić.
Z: Tak nie jest łatwiej ? we dwoje ?
Ty: Jest ale co z tego skoro ty się nami nie interesujesz ?
Z: Przepraszam bardzo mi na was zależy. To głupie że rozumiałem to wtedy jak was straciłem ale dla wam mogę nawet zrezygnować z sławy. Zacznijmy od nowa . wybaczycie mi ?
Spojrzałaś na Lux i powiedziałaś do niej
- To co wybaczymy tatusiowi ? - Lux uśmiechnęła się jak by rozumiała co do niej mówisz
Wiedziałaś że Zayn poradzi sobie i dlatego dałaś mu 2 szansę. Od tej pory poświęcał wam dużo czasu. Byliście naprawdę szczęśliwą rodziną
KONIEC ! mam nadzieję że się podobał ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz