To
nie prawda, że mikrofon Nialla został wyciszony podczas piosenki
“Little Things". Sprzęt ma prawo zawieść, to normalne. Gdy kogoś
mikrofon przestaje działać, chłopcy oddają swój na dany fragment
piosenki.
David (inżynier dźwięku) napisał na Twitterze:
"Mikrofon Nialla łączy się z transmiterem radiowym. Niall usiadł na transmiterze i przestał działać."
Nie prawdą jest też to, że Niall płakał. Plotki mówiące, że któryś z
chłopców płakał na koncercie, są nieprawdziwe. Chłopcy nie mają powodu
aby płakać na koncertach, wnioskując po ich tweetach, są zawsze bardzo
podekscytowani, a oglądając filmiki można wywnioskować, że mają sporo
frajdy. Jeśli zauważacie na jakiś gifach/zdjęciach, że oczy chłopców są
mokre - jest to spowodowane sztucznym dymem, który służy jako efekt
podczas koncertu. Chłopcy często też występują na arenach gdzie jest
bardzo gorąco.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz