muzyka

piątek, 12 lipca 2013

To nie prawda, że mikrofon Nialla został wyciszony podczas piosenki “Little Things". Sprzęt ma prawo zawieść, to normalne. Gdy kogoś mikrofon przestaje działać, chłopcy oddają swój na dany fragment piosenki.

David (inżynier dźwięku) napisał na Twitterze:

"Mikrofon Nialla łączy się z transmiterem radiowym. Niall usiadł na transmiterze i przestał działać."

Nie prawdą jest też to, że Niall płakał. Plotki mówiące, że któryś z chłopców płakał na koncercie, są nieprawdziwe. Chłopcy nie mają powodu aby płakać na koncertach, wnioskując po ich tweetach, są zawsze bardzo podekscytowani, a oglądając filmiki można wywnioskować, że mają sporo frajdy. Jeśli zauważacie na jakiś gifach/zdjęciach, że oczy chłopców są mokre - jest to spowodowane sztucznym dymem, który służy jako efekt podczas koncertu. Chłopcy często też występują na arenach gdzie jest bardzo gorąco.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz