muzyka

sobota, 27 lipca 2013

Imagin z Horankiem ;3

Pierwsza strona w nowym pamiętniku pod tytułem: Cholera znów się zakochałam.
Jest moim najlepszym przyjacielem. Od dzieciństwa. Ale teraz, w moim sercu goszczą mieszane uczucia. Nie jestem pewna czy go lubię... A może to miłość? Dlaczego życie nie może być prostsze? - Napisałam w swoim pamiętniku.

-Patrycja! Niall jest tutaj!- krzyczał z dołu mój młodszy brat.
Szybko zamknęłam mój pamiętnik i zwinnym ruchem wsadziłam go pod poduszkę. Po chwili usłyszałam szybkie kroki, które z echem roznosiły się po całym domu.
-Hej Pati- przywitał mnie blondyn mocnym uściskiem- Dawno się nie widzieliśmy.
-Widziałeś mnie godzinę temu-mruknęłam, odsuwając się od jego klatki piersiowej-Pozwól mi oddychać, proszę.
Uwolnił mnie z uścisku i potargał dłonią moje włosy.
-Cokolwiek sobie zażyczysz- uśmiechnął się i wskoczył na moje łóżko. Chwycił pilot z szafki nocnej i włączył telewizor. Podczas skakania po kanałach, zdjął buty i rzucił je na dywan.  Spojrzałam na niego i zauważyłam, że ma skarpetki w kolory tęczy. Nie mogłam powstrzymać śmiechu.
-Mogłeś zdjąć buty przy drzwiach, ale co tam- skarciłam go, nie przestawiając się śmiać.
-Nie, tak lepiej.
Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia dlaczego się z nim przyjaźnię. Przysięgam, że nasze charaktery są tak różne... On jest nieodpowiedzialny i  beztroski, a ja ciągle martwię się o wszystko. Jedyne co nas łączy to gust muzyczny.
-Gorąco- jęknął rzucając we mnie jedną, z wielu poduszek znajdujących się na moim łóżku.
-Niee...- zaprzeczyłam i usiadłam przy biurku. Wzięłam ołówek i rozpoczęłam pracę nad wypracowaniem z angielskiego.
-Patrycja, nie jesteś zabawna robiąc zadanie domowe w sobotę- zaczął narzekać Horan.
Obróciłam się na fotelu w jego stronę i zauważyłam, że nie ma na sobie koszulki.
-Dlaczego jesteś... E nieważne- westchnęłam i po raz kolejny starałam się skupić na pracy domowej, co było dość trudne, biorąc pod uwagę, że mój najlepszy przyjaciel, znany również jako moja sympatia, leży na moim łóżku półnagi.
-WY-LU-ZUJ-SIĘ ! - rozkazał kładąc nacisk na każdą sylabę.
-Jesteś okropny- pokręciłam ironicznie oczami.
-Masz bujną wyobraźnie- powiedział, a ja po chwili poczułam jak poduszka uderza w tył mojej głowy. Odwróciłam się i spojrzałam na Nialla, który rzucił we mnie kolejną poduszką, tym razem trafiając w twarz.
Roześmiał się jak wariat.
-Och, co to jest? -spytał głośno po chwili. Przyjrzałam mu się dokładnie, aby zobaczyć o czym mówi. Moje oczy się rozszerzyły, a serce zaczęło bić mocniej. Trzymał w ręku mój osobisty pamiętnik. A co najgorsze - wertował kartki...
-ZOSTAW TO! - krzyknęłam i rzuciłam się na niego, starając się wyrwać pamiętnik z jego rąk. Był tylko o 5 cm wyższy, a ja nie dosięgałam, aby go dostać. Stał na łóżku i trzymał zeszyt wysoko w górze.
-Kochany pamiętniku, myślę, że... Mam ... Pati, przestań! - wypowiadał słowa, a ja nie chciałam by tego czytał i mimo wszystko nie przestawałam mu przeszkadzać.
-Oddawaj! -krzyczałam skacząc, aby dosięgnąć zdobycz.
Spojrzał na mnie i z uśmiechem na twarzy pokiwał przecząco głową.
-Niall ! Mówię poważnie ! -jęknęłam z bezsilności.
-Dobra, dobra, dobra. Dam ci to... Pod jednym warunkiem.
-Czyli jakim?
-Powiedz, o kim w nim piszesz? Kogo kochasz? -wypowiedział swoją prośbę. Spojrzałam na niego i zaczęłam rozważać wszystkie opcje. Jeśli mu powiem, to może zbudować nasz związek, ale jeśli on nic do mnie nie czuje...
-Wszystko, oprócz tego- powiedziałam nie spodziewanie.
-Dobra, no to musisz mnie pocałować- wydusił. Wzruszyłam ramionami i pocałowałam go  w policzek. Jeżeli mam być szczera, to było to zupełnie normalne.
Niall pokręcił głową.
-Nie tu, tylko tutaj- zacisnął usta i wskazał na nie palcem, zamykając oczy.  Zawsze chciałam to zrobić, tak jak pisałam o tym w swoim pamiętniku, ale na moje szczęście opuścił pamiętni, tak że z łatwością mu go zabrałam.
-Aha!- chwyciłam szybko pamiętnik. Gdy odwróciłam się, aby wyjść z pokoju w celu ukrycia  go w bezpiecznym miejscu, chwycił mnie za rękę i pociągnął do siebie.
-Nie uciekniesz mi tak łatwo-szepnął cicho, podczas gdy ja wtulałam się w jego nagi tors. Odsunęłabym się od niego, ale naprawdę się cieszyłam, że mogę być z nim tak blisko.
Zacisnął swoje miękkie usta na moich. Na początku byłam zaskoczona, ale po chwili dałam się ponieść chwili i pogłębiłam pocałunek.  Zaczął mnie pomału wypuszczać. Nagle na ziemię spadł pamiętnik. Spojrzałam na pamiętnik i bez zastanowienia wtuliłam się w  ramiona Nialla.
-Jesteś taka słodka, jak jesteś zdenerwowana..uśmiechnęłam się. Wplotłam palce w jego miękkie włosy i przygryzłam dolną wargę.
-Niall?- szepnęłam cicho, a on pocałował mnie w szyję.
-Mhm?-wymamrotał.
-Co teraz będzie z nami?
-Niati- odpowiedział i  delikatnie pocałował mnie w usta.
-Czekaj, co?
- No Niall plus Pati-wyjaśnił.
-Jesteś taki niedojrzały- zaczęłam się śmiać.
-Wiem- uśmiechnął się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz