Chłopaki jako lekarze:
Hazza: Niestety, pani stan jest bardzo ciężki... Jest na to tylko jeden lek... JA SAM!!
Liam: Och, jaka pani jest biedna, pani jest taka chora i musi ciągle
leżeć... I to bez dostępu do internetu.... Współczuję pani... Trzeba
spisać receptę....
Niall: I
pani tu tak naprawdę? Bez Nandos? Niesamowite... I pani nie jest GŁODNA?
Nie wierzę... Może pani coś przyniosę? Chociaż, na pani widok sam
jestem głodny. Idę coś zjeść.
Louis: O, widzę, że pani jest
chora! Ale co pani tu robi?! Trzeba się cieszyć życiem! Są marchewki w
szpitalu? NIE? Proszę pani, niech pani stąd wychodzi!! Co to za
szpital?! Łóżka wąskie, dupa się nie mieści, marchewek nie ma, pewnie
nie pozwalają hodować gołębi... Jak dorwę tego doktora.... Och, to
przecież ja sam....
Zayn: Jako lekarz mogę powiedzieć jedno:
pani lustro ma, piżamkę ładną też... Czego więcej trzeba? Ja muszę
chodzić w jakimś fartuchu!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz