muzyka
sobota, 1 czerwca 2013
Na dzień dziecka kolejny fragment biografii Hazzy!
Harry nie chciał wydawać swojej świeżo zdobytej fortuny
tylko na siebie, więc kupił nowy dom matce i ojczymowi:
nieustanna obecność fanów przed domem rodzinnym Stylesa stała się zbyt dużym ciężarem i zaszła potrzeba znalezienia
bardziej osłoniętego miejsca. Tymczasem chłopcy
kontynuowali promocyjną ofensywę. Tak jak zrezygnowali
ze swojego codziennego wyglądu, żeby wziąć udział w bardziej
mrocznej i klimatycznej sesji dla „Vogue’a”, tak teraz
dla magazynu „Wonderland” wystylizowali się na lata pięćdziesiąte.
Każdy miał na sobie koszulę w paski i sweterek,
a w rękach szczeniaka labradora z jasną sierścią. Zdjęcia
miały za zadanie zmiękczyć serca czytelników i tak też się
stało – a po ujawnieniu, że pieski były tak naprawdę przewodnikami
w trakcie szkolenia, widok stawał się jeszcze bardziej
uroczy. Chłopcy upierali się jednak, że nie zamierzają,
tak jak stereotypowe boysbandy, nosić identycznych ubrań:
to nie wchodziło w rachubę. Mało kto był bardziej gorący
od Harry’ego i jego kolegów z zespołu: One Direction trafiło
w tym samym miesiącu także na okładkę „Cosmopolitana”
– po raz pierwszy w czterdziestoletniej historii czasopisma
na okładce znaleźli się sami mężczyźni. Magazyn przepytał
Harry’ego na temat jego idealnej dziewczyny, na co on odpowiedział:
„Bardzo pociągają mnie kobiety ambitne, podoba
mi się, gdy ktoś jest dobry w tym, co uwielbia robić. Chcę
kogoś, kto ma pasję”. Tak się składa, że niemal na pewno
miał na myśli jakąś konkretną osobę. Reszta świata jeszcze
się o tym nie dowiedziała, ale wydawało się, że to tylko kwestia
czasu. Harry dodał jeszcze: „Jestem prawdziwym szczęściarzem,
że znalazłem się w tej sytuacji. Nie mam prawa
być zdenerwowany. Nie jestem nawet w połowie tak zajęty,
jak piszą! Mówią też, że zawsze patrzę na kobiety przez
pryzmat ich seksualności, ale wychowałem się tylko z mamą
i siostrą, więc bardzo szanuję płeć piękną”. To właśnie stanowiło
sekret jego powodzenia w podrywaniu, ale już wkrótce
miało się to zmienić.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz