muzyka

sobota, 20 kwietnia 2013

Imagin z Harrym

Szłasz spokojnie ulicami Londynu - mieszkałaś tu od niecałego miesiąca. Bardzo polubiłaś to miasto. Ludzie się do siebie uśmiechali, było tu miło. Ponieważ jesteś niezdarna, potknęłaś się o nieróną kostkę. Ale ktoś cię złapał. Poczułaś jego dotyk na sobie. Spojrzałaś mu w oczy. Były śliczne, zielone. Zwróciłaś uwagę na jego brązowe loki. Ujrzałaś jego śliczny uśmiech. Odwzajemniłaś go.
- Cześć, nic ci się nie stało? - Chłopak był nieśmiały, i otwarty zarazem.
- Wszystko dobrze, tylko trochę noga mnie boli
- To zawiozę cię do mojego domu
- Nie, nie trzeba
- Ale ja chcę
Uległaś mu. Weszłaś do jego auta i po 10 minutach byliście na miejscu.
- W ogóle to jestem Harry
- Ten z One Direction?
- Tak. Lubisz nas?
- Nie, ale moja koleżanka dużo mi o was opowiada. Jestem [T.I]
- Ładnie
Położył cię na kanapię i poszedł do kuchni. Przyniósł zapiekanki i nieśmiało zaczął.
- Śliczna jesteś - Patrzył w twoje oczy
- Dzięki- Powiedziałaś oschle, bo wiedziałaś że ma opinnię flirciarza.
Przybliżył się do ciebie i złożył na twoich ustach pocałunek. Chciałaś się wyrwać, ale nie potrafiłaś. W Harrym było coś magicznego. Zaniósł cię do sypialni i nie stawiałaś oporu, gdy twoja bluzka leżała w koncie, podobnie jak jego. Gdy twoje spodnie już nie były na tobie, powoli zsunęłaś jego bokserki.
Reszty możecie się domyślać. Potem usnęliście w swoich ramionach  ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz